środa, 27 maja 2015
Chwilowa przerwa
Tutaj.. no, ten.. Jeleń. Chciałabym ogłosić chwilową przerwę w blogowaniu, ponieważ muszę przyłożyć się do nauki.. tak, właśnie.. głupia Milka obudziła się dopiero w maju, bardzo głupia! Tym razem mam szansę na lepsze oceny! Zresztą.. to moje ostatnie chwile w tej szkole, więc wolałabym być dobrze zapamiętana. :) Tak, tak.. wiem, że nie mam zbyt wiele czasu, ale muszę chociaż spróbować się poprawić!
Jak długo będzie trwać przerwa? Nie wiem.. być może nie napiszę już nic w tym miesiącu (chyba, że znajdę wolną chwilę). Dopiero w czerwcu będę miała dość dużo czasu, aby napisać coś dłuższego, lepszego.
Jeżeli chodzi o #internety, to nie będę dostępna. Jedyne, co mogę z nimi teraz zrobić, to wyszukiwanie informacji do nauki (matko, jak ja to zdanie napisałam? Trzeba bardziej uważać na polskim, ale ćśśś!).
Dobrze.. ja już kończę tego posta, dopóki głupawka jeszcze nie przyszła.. chociaż zaraz pewnie będzie.. (Sry, dopadła mnie..). Świetnie, teraz tylko się postarać, aby nie było widać w tym poście, że pisała to osoba z głupawką.. (Miałam skończyć tego posta, no!). Okay, okay.. teraz skończę!
Jeżeli zauważyłeś/łaś jakieś błędy, to przepraszam. :)
poniedziałek, 25 maja 2015
Dlaczego warto się przyznawać?
Z tej strony Jeleń|Żuża|Sel|Milka. ;-; Dziś poruszymy temat przyznawania się...
Dlaczego warto się przyznawać? Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to.. ulga. Jak się przyznasz, to zrzucasz ze swoich ramion ten ciężar, który był przy Tobie, gdy zrobiłeś/łaś coś złego.
Drugie, to nawrócenie..
- Tak, zrobiłem to..
- Dlaczego?
- Ehh... po prostu żałuję... i tyle musisz wiedzieć..
W pewnym momencie (Może od razu, może po jakimś czasie..) zaczynamy żałować owego czynu, mieć coś/kogoś na sumieniu...
Podam teraz przykłady tego, co ludzie robią, gdy żałują:
1. Niestety *nie polecam*, tną się...
![]() |
| Zdjęcie z grafiki google |
Napiszę, co o tym sądzę, w osobnym poście.
2. Jedzą..
![]() |
| Zdjęcie z grafiki google |
To podobno pomaga... nie doznałam tego uczucia "zajadania się".
3. Piszą wiersze/piosenki/opowiadania.
![]() |
| Zdjęcie z grafiki google |
To jest mój sposób! ;) Ile ja wierszy napisałam... xD
4. Użalają się nad sobą..
![]() |
| Zdjęcie z grafiki google |
Nie polecam, jeśli nie chcesz mieć depresji. ;/
Jest jeszcze więcej przykładów, ale nie będę ich wymieniać, bo jest ich miliard! Nie każdy dobry, ale były, są i zawsze będą różnorodne...
Jeżeli coś pominęłam, to przepraszam, ale się spieszę, bo nie sądziłam, że ten post mi tyle czasu zajmie..
Ja się z Wami żegnam i przepraszam za błędy, jeśli jakieś zauważyłeś/łaś. :)
PS. Czekoladowa, nie przerwałaś mi opowiadania. Może pisać posty w tym samym czasie, co ja. Nie jest to przeszkoda. c: Zwłaszcza, że tak naprawdę - nie masz wpływu na to, czy mnie coś wywali z bloggera.. Może wytłumaczę to w innym poście, ale informacja dla Ciebie, to: pisz posty w tym samym czasie, co ja, bo to nie jest problem. :)
niedziela, 24 maja 2015
Weneckie lustro #1
Hay! ;33
Tutaj Milka. Chciałabym zacząć pisać opowiadanie. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. c:
Deszcz... Lekko spływa po twarzach. To uczucie... Leciutkie musnięcie wodą o policzek, czoło...
Pewnego dnia obudziłem się dosyć wcześnie, czyli o 5:26. Ranek, jak zawsze... Do czasu. Dostałem SMSa od mojej przyjaciółki. Przestraszyłem się jego treścią:
Kamil, to znów się stało! Proszę, pomóż!
Dlaczego się przestraszyłem? Ostatnio, gdy dostałem takiego SMSa z jej numeru i przyszedłem do niej - była cała we krwi... Nie, Magda się nie cięła. Stało się tak, ponieważ jej chłopak uderzył ją i zepchał ze schodów...
Pobiegłem do niej, jak najszybciej mogłem! Tak, moje podejrzenia się sprawdziły. Znów przywitała mnie z krwią.
- Ka... Kamil...
- Znów Cię pobił?!
- Mhm... - przytaknęła i wskazała drzwi do pokoju, w którym właśnie znajdował się Marek, jej chłopak. Madzia zbyt bardzo się go boi, by zerwać z nim... Poszedłem do tego pokoju...
- Co Ty odpierdzielasz, debilu? Mogłeś ją zabić!
- Odwal się, Kamil. Nie wciskaj swojego tyłka w nasz związek...
- Dopilnuję, żebyś trafił za kratki! Zobaczysz, skończysz w pierdlu!
- Jasne, jasne. A ja hoduję Nayan Cata w klatce wykutej z tenczy...
- Doigrasz się... - powiedziałem wracając do Magdy...
- Madzik, zanocujesz u mnie, dobrze?
- Do... Dobrze... - trzęsła się...
Poszliśmy do mnie. Mimo, iż padał deszcz, byłem w stanie rozpoznać krople jej łez od kropel łez pochmurnych...
To, co zobaczyłem w moim domu było przerażające!
CDN
Jest to pierwsza część. Będzie ich oczywiście więcej. Możecie przedstawić swoją opinię w komentarzach. Przepraszam za błędy, piszę tego posta z telefonu i autokorekta mogła mi coś pozmieniać.
Pozdrawiam,
Milka
piątek, 22 maja 2015
Moje sposoby na kolorowe ombre
W tym poście chciałabym Wam przedstawić moje sposoby na kolorowe ombre. Może, zanim zacznę, wyjaśnię, co to jest.
Przygotuj:
- kredki świecówki (najlepiej bambino, nie drewniane)
- temperówkę
- Kartkę
- gumowe rękawiczki
- grzebień
1. Wybierz pasmo włosów, przy których chcesz mieć kolorowe końcówki.
2. Zamocz wodą końcówki.
3. Natemperuj kredkę świecówkę tak, aby opiłki z kredki wysypały się na kartkę.
4. Załóż gumowe rękawiczki.
5. Weź opiłki z kredki do ręki.
6. Przetrzyj nimi włosy tak, aby zyskały inny kolor, niż Twój naturalny.
7. Przeczesz włosy grzebieniem.
8. Poczekaj, aż włosy wyschną, bądź wysusz je suszarką.
Przygotuj:
- kolorową bibułę
- gumowe rękawiczki
- nożyczki
1. Przetnij bibułę poziomo, żeby w pionie miała około 2 cm.
2. Wybierz pasmo włosów do przefarbowania.
3. Załóż gumowe rękawiczki.
4. Zamocz bibułę w wodzie.
5. Przetrzyj nią o włosy.
6. Poczekaj, aż wyschną lub użyj suszarki.
![]() | |
| Nie muszą mieć takiego kształtu, ale lepiej, żeby miały. ;) |
![]() |
Znam więcej sposobów na domowe ombre. Jeśli Wam się podobają, to napiszę więcej takich notek. :)











