Hay! ;33
Tutaj Milka. Chciałabym zacząć pisać opowiadanie. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. c:
Deszcz... Lekko spływa po twarzach. To uczucie... Leciutkie musnięcie wodą o policzek, czoło...
Pewnego dnia obudziłem się dosyć wcześnie, czyli o 5:26. Ranek, jak zawsze... Do czasu. Dostałem SMSa od mojej przyjaciółki. Przestraszyłem się jego treścią:
Kamil, to znów się stało! Proszę, pomóż!
Dlaczego się przestraszyłem? Ostatnio, gdy dostałem takiego SMSa z jej numeru i przyszedłem do niej - była cała we krwi... Nie, Magda się nie cięła. Stało się tak, ponieważ jej chłopak uderzył ją i zepchał ze schodów...
Pobiegłem do niej, jak najszybciej mogłem! Tak, moje podejrzenia się sprawdziły. Znów przywitała mnie z krwią.
- Ka... Kamil...
- Znów Cię pobił?!
- Mhm... - przytaknęła i wskazała drzwi do pokoju, w którym właśnie znajdował się Marek, jej chłopak. Madzia zbyt bardzo się go boi, by zerwać z nim... Poszedłem do tego pokoju...
- Co Ty odpierdzielasz, debilu? Mogłeś ją zabić!
- Odwal się, Kamil. Nie wciskaj swojego tyłka w nasz związek...
- Dopilnuję, żebyś trafił za kratki! Zobaczysz, skończysz w pierdlu!
- Jasne, jasne. A ja hoduję Nayan Cata w klatce wykutej z tenczy...
- Doigrasz się... - powiedziałem wracając do Magdy...
- Madzik, zanocujesz u mnie, dobrze?
- Do... Dobrze... - trzęsła się...
Poszliśmy do mnie. Mimo, iż padał deszcz, byłem w stanie rozpoznać krople jej łez od kropel łez pochmurnych...
To, co zobaczyłem w moim domu było przerażające!
CDN
Jest to pierwsza część. Będzie ich oczywiście więcej. Możecie przedstawić swoją opinię w komentarzach. Przepraszam za błędy, piszę tego posta z telefonu i autokorekta mogła mi coś pozmieniać.
Pozdrawiam,
Milka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz